Chloe Nomade – Śmiała i kobieca kreacja

Chloe Nomade
Nomade przywołuje wolnego ducha żądnej przygód, pragnącej podbić świat kobiety, otwartej na jego naturalne piękno. Unikalna partytura Chloe rejestruje urzekające spojrzenie na nową wodę perfumowaną Chloe Nomade. To uwodzicielskie perfumowane opus rozświetli wygląd kobiety poszukującej odkryć.

Wolna, charyzmatyczna i inspirująca dziewczyna wyrusza na spotkanie ze światem. Francuska marka wyobraziła sobie aromat na swój własny obraz: wodę perfumowaną Chloe Nomade. Ten kwiatowy szypr, łączący naturalność z nowoczesnym stylem, zaprasza do podróży. Intensywny, mineralny charakter mchu dębowego otula zmysłowa słodycz śliwki mirabelki. Z tej świeżości emanuje świetlista kwiatowość, którą niesie frezja. Szlachetna kompozycja kryje się w delikatnej butelce o miękkich zaokrągleniach, kontrastujących z graficznymi liniami obręczy. Przezroczystość szkła pozwala filtrować beżowo różowe światło. Zawinięta w różowy krawat, złota nakrętka elegancko zamyka stylową butelkę.

Przede wszystkim zauważ, że ta kreacja wyznacza punkt zwrotny w świecie Chloe. Rzeczywiście, do tej pory marka zawsze uosabiała wizerunek kruchej i pełnej życia młodej kobiety, nieco nieśmiałej i raczej introwertycznej. W dość dyskretny sposób jej perfumy przez większość czasu materializowały się poprzez świeży i kwiatowy powiew, dając wiosenny nastrój, zawsze elegancki i subtelny. Tym razem kobieta Nomade jest znacznie odważniejsza. Zrywa ze standardami i wnosi prawdziwy powiew wolności do działu perfumeryjnego. Z nią chodzi o przekraczanie możliwości samej siebie i przygodę. Nomade zamierza zachęcić Cię do przekraczania własnych granic. Ten aromat jest wyjątkowi i dlatego przeznaczono go dla wszystkich tych osób, które nie są nieśmiałe i są spragnione nowych doznań.

Chloe jest domem, który często podkreśla aromat róży, kojarzący się z pewną słodyczą. Umieszczanie jej w swoich zapachach zachwyciło wiele eleganckich, ale nieśmiałych konsumentek. Jednak, jakby chcąc uczcić 10 lat świetności w tej dziedzinie, dom postanowił zaznaczyć w 2018 roku punkt zwrotny w swoim pachnącym wszechświecie, tworząc nietuzinkowe perfumy Nomade. Jak pisałam powyżej, uosabiają one tym razem wizerunek kobiety wolnej, nie stojącej w miejscu tylko pędzącej za przygodą, co również odniosło ogromny sukces komercyjny. Rok później nastąpił powrót tej esencji w lżejszej wersji, w postaci wody toaletowej.

Woda toaletowa Chloe Nomade ma świeżą i lekką woń. Podobnie jak pierwsza edycja, została zaprojektowana przez perfumiarza Quentina Bischa. Nawet jeśli ten nowy aromat zachowuje filozofię swojego starszego odpowiednika, teraz jest ozdobiony nową lekkością. Jego świeżość i przejrzystość sprawiają, że ​​jest to doskonały zapach na gorące letnie dni. A co zmieniło się w samej kompozycji? Otóż dawna śliwka mirabelka ustąpiła miejsca bardziej egzotycznemu i poetyckiemu liczi. Tymczasem kwiatowe serce Eau de Toilette składa się z frezji, szczególnego kwiatu, który jest jednocześnie świetlisty, lekko pieprzny i bardzo zbliżony zapachem do jaśminu. Woda toaletowa kończy się jeszcze bardziej szyprowym, przez co świeższym mineralnym akordem mchu dębu. Rezultatem jest żywy i dynamiczny eliksir, zachowujący bardziej zmysłową słodycz.

Ta wersja oryginału jest prezentowana w butelce o sylwetce bardzo podobnej do perfum z tej samej serii, wszystko ujęte jest w tych samych krzywych. Jej kształt odnosi się bezpośrednio do projektu torby Drew Chloe. Flakon wody toaletowej Nomade jest miękki i pojemny. W ten sposób kontrastuje z poprzednimi liniami graficznymi innych zapachów domu. Przywodzi na myśl podróż, przepuszczając przez swoją przezroczystość słoneczny beżowy blask. Tymczasem jego złota nasadka jest nieskończenie dopracowana. Brzoskwiniowy różowy zamszowy krawat jest przymocowany do szyi butelki. Nową kobietę Chloe na ekranie uosabia utalentowana Ariane Labed, nowa muza od 2018 roku, która odtąd będzie jeździć po świecie, aby poznać inne kultury. Nomade to barwny zapach wymiany i hojności, skierowany do wszystkich kobiet, które karmią się swoimi doświadczeniami z podróży.

Dodaj komentarz